wrz 262014
 
k&k_p15

Kasia i Kacper wracają w plenerowym wpisie, w swoim stylu – po prostu pięknie! Dla przypomnienia, ich reportaż można zobaczyć tutaj. Sesja planowana od dawna, najpierw miał być Amsterdam, potem już prawie wyszły nam Tatry, skończyliśmy jednak na… No właśnie, choć sesję robiliśmy w rodzinnych stronach Młodej Pary, miejsca odkrywaliśmy w locie. Plener zaczęliśmy od zalewu Zegrzyńskiego. Okazało się, że sezon na łódeczki się skończył, więc jedną z nich sobie pożyczyliśmy (pozdrowienia dla nieznajomego Pana Właściciela!). Łatwo nie było, setki, tysiące, miliony ślimaków (albo czegoś gorszego) wyścielały drogę do łódeczki. Kacper wziął Kasię na ramię, po mnie już nie wrócił… Następnie korzystaliśmy z wdzięcznej okolicy, analizując sztukę wyższą, czyli zdjęcia marki fotoknyt (linkować nie będę, kto odważny proszę wygooglować). Kasia zachwycała i najwidoczniej polubiła się z moim aparatem, chociaż o Kacprze też złego słowa nie powiem… Pogoda dopisywała, uśmiechy nie schodziły z twarzy, atmosfera troszkę się rozluźniła… W poszukiwaniu motorówki, bądź czegoś co pływa, odwiedziliśmy molo przy sali weselnej i stamtąd ruszyliśmy do Warszawy. Kasi zamarzyła się Praga i jej magiczny klimat. Trafiliśmy zatem na opuszczoną fabrykę (?), pustą, choć pełną klimatu. Chociaż wejście było nieco trudne (oknem), warunki wewnątrz fotograficznie bardzo korzystne. Kolejnym punktem wycieczki był jeden z dziedzińców na Pradze (z figurką of course), natomiast sesję kończyliśmy w Gmachu Głównym Politechniki Warszawskiej. Zmęczeni, głodni, ale spełnieni opijaliśmy sesję kompotem. Dzień pełen wrażeń i co ważniejsze pełny pięknych obrazków. Serdecznie zapraszam na plener Kasi i Kacpra!

k&k_p01 Czytaj dalej… »

wrz 252014
 
m&m_096

Dzisiejszy reportaż należy do genialnej pary – Madzi i Maćka. Przed ślubem mieliśmy okazję zobaczyć się parę razy, raz nawet na innym weselu, przez co jeszcze przed ślubem wiedziałem, że nie zabraknie uśmiechów, emocji i dobrej zabawy na weselu. Czy się pomyliłem? Absolutnie. Reportaż zaczęliśmy od ślubu w zamojskiej Katedrze. Już przy samym wejściu do świątyni Parze Młodej towarzyszył uśmiech od ucha do ucha i wcale ich nie opuszczał. Ceremonia była naprawdę piękna, natomiast uczucie kiedy mój imiennik wypowiedział słowa „Ja Maciej, biorę Ciebie…” było nadzwyczaj silne. Po ceremonii udaliśmy się do sali weselnej Przystanek Kawęczynek, gdzie czekał już na nas wodzirej DJ Axel. Za jego sprawą, oraz doskonałych gości oczywiście, parkiet nie pozostawał pusty, a zabawa była naprawdę przednia. W trakcie wesela chcieliśmy zrobić kilka zdjęć nocnych, jednak niestety pogoda nie dopisała i dość intensywnie padało. Chwila zastanowienia i okazało się, że pogoda bardzo dopisała i pozwoliła nam na takie cuda. Wesele można ocenić tylko jako świetne, nawet wodzirej wtopił się w tłum, a chwilę przez 3:00 skład 3xM wyglądał tak… Serdeczne pozdrowienia dla Madzi i Maćka oraz całej weselnej ekipy!

m&m_001 Czytaj dalej… »

wrz 152014
 
a&a_p033

Zazwyczaj sesje plenerowe zaczynam w godzinach popołudniowych i czasem kończę zdjęciami nocnymi. W przypadku Agaty i Adama zaczęliśmy w nocy, a skończyliśmy rano! Emocje jeszcze na dobre nie opadły po weselu (ich reportaż można zobaczyć tutaj), a my byliśmy już na sesji plenerowej. Jak wcześniej wspomniałem, część pierwsza odbyła się w nocy na zamojskim Rynku oraz przy kolorowym graffiti. Część druga, właściwa, odbyła się rano dnia kolejnego. Zdjęcia zaczęliśmy w Zamościu a skończyliśmy w Nieliszu, zahaczając o kilka ciekawych miejsc po drodze. Słońce, rowery, spontaniczna gitara, woda i duuużo uśmiechów! Serdecznie zapraszam na plener Agaty i Adama, a dla Młodej pary gorące pozdrowienia!

a&a_p001 Czytaj dalej… »

wrz 122014
 
a&a_133

W dzisiejszym wpisie krótka historia Agaty i Adama! ;) Młoda Para nie mogła wybrać lepiej – doskonała pogoda, piękny kościół, cudne dekoracje prosto z Fabryki Zabawy, klimatyczna sala, jedyny w swoim rodzaju wodzirej, a o fotografie się nie wypowiem… Ale od początku! Naprawdę szybka regeneracja po weselu dzień wcześniej i przed południem spotkaliśmy się z Agatą i Kasią w studio kosmetyki i masażu Perfect Body. Humory dopisywały, Pani Młoda była w skowronkach. Po makijażu udaliśmy się do domu Agaty, gdzie udało mi się uchwycić kilka kadrów z przygotowań. Tajemnym skrótem dotarłem do Adama, u niego również pełna pogoda ducha i zero oznak stresu. Po wykupieniu Pani Młodej i błogosławieństwie udaliśmy się do Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny w Tomaszowie Lubelskim. Piękny, drewniany kościół sam w sobie stworzył niesamowity klimat, nie mówiąc już o całej ceremonii. Po życzeniach pojechaliśmy na salę weselną, do restauracji Staropolska w Tomaszowie Lubelskim. Tam przywitał nas Wodzirej Marcin, który w niesamowity sposób przejął kontrolę nad zabawą i do samego końca rewelacyjnie zabawiał gości. Kamienny „parkiet” nie pozostawał pusty, choć kuchnia bardzo się starała – jak to powiedział Marcin: „Gdybym tu nie był, to bym nie uwierzył – kuchnia zaprasza na kolejne gorące danie!”. Prawdziwą rewelacją były zabawy w trakcie tańców, a w szczególności spełnienie marzeń Agatki, czyli bieg po tęczy. Ostatnią rzeczą, o której muszę wspomnieć to walc w świetle świec, niesamowity widok… Wesele było naprawdę świetne, mam nadzieje, że zdjęcia tylko to potwierdzą. Zapraszam na reportaż z tego wyjątkowego dnia Agaty i Adama!

a&a_001 Czytaj dalej… »

wrz 102014
 
e&e_30

Bohaterami niniejszego wpisu są Ewa i Eric, przesympatyczna para z Kanady. Poznaliśmy się w grudniu, podczas studyjnej sesji rodzinnej. Już wtedy było wesoło, co dobrze wróżyło przyszłej współpracy. Z założenia miała być to króciutka sesja w Zamościu, w praktyce, w ciągu godziny wykonaliśmy całkiem pokaźną liczbę zdjęć. Choć z takimi modelami nie mogło być inaczej… Sesja z Ewą i Erickiem to doskonały przykład tego, że nie trzeba być świeżo upieczonym małżeństwem by zdecydować się na taki plener – innymi słowy gorąco zachęcam! Zapraszam serdecznie na kilka kadrów z zamojskiej starówki oraz parku!

e&e_08 Czytaj dalej… »