gru 092014
 
o&p_p31

Oto w jak dużym błędzie byłem, myśląc, że ostatni ślubny plener w tym roku mam już za sobą… Na pomysł zimowego pleneru wpadli Ola i Paweł, same lokalizacje też były niecodzienne. Sesję zaczęliśmy od Parku Świateł w Wilanowie, oprócz oczywistych turystów mieliśmy tam spory fanklub Oli i Pawła, więc można powiedzieć praca odbyła się w warunkach bojowych. Temperatura była bliska zeru więc tempo zostało narzucone odgórnie. Po próbie wykorzystania wszystkich światełek udaliśmy się na Plac Trzech Krzyży, by Paweł mógł odkryć swoją zwierzęcą naturę. Ihaha! Następnie pojechaliśmy na Dworzec Centralny. Chyba nie muszę mówić jak dużym zaskoczeniem był widok Pani Młodej o godzinie 21:00 na centralnym… Niestety, po kilku zdjęciach zostaliśmy wyproszeni, na szczęście z zamierzonymi klatkami zdążyliśmy. Dziękuję Parze Młodej za wytrwałość, pomocnikom za statystowanie a teraz już zapraszam na kilka zdjęć z tego wyjątkowego wieczoru!
o&p_p01 Czytaj dalej… »

lis 272014
 
u&m_p27

Plener z Ulą i Marcinem zaczął się niewymuszonym śmiechem obojga z nich. Zapowiadało to przesympatyczne popołudnie i tak też było! Sesję zaczęliśmy od nieśmiertelnego Zamościa, korzystając z ostatnich podrygów ciepła i słońca. Młodej Parze najmniej wychodziła powaga, a to chyba najlepsza oznaka udanego pleneru. Po spacerze udaliśmy się na Mokre, do jesiennego tunelu i miękkich roślinek. Ula i Marcin szybko się rozkręcili i zdjęcia robiły się same (prawie). Następnie zrobiliśmy sobie krótką, posilającą przerwę, by zakończyć sesję na zdjęciach nocnych. Dziękuję Młodym za świetną współpracę, a teraz zapraszam na kilka fotografii z tego dnia!

u&m_p01 Czytaj dalej… »

lis 252014
 
a&a_p37

W dzisiejszym wpisie plener Ani i Arka (reportaż z ich ślubu i wesela można zobaczyć tutaj). Początkowe plany na sesję w Kazimierzu Dolnym zamieniliśmy na plener w Zamościu oraz Józefowie. Najpierw szybka wycieczka po Starym Mieście, z zaglądaniem w najciekawsze zakamarki włącznie. W sesji pomagał Maks, który tak się przejął, że czasem przysypiał w samochodzie… Następnie pojechaliśmy do Józefowa na podbój tamtejszych kamieniołomów. Momentami widoki jak nie z tej planety, z Cinquecento w wersji „heavy duty” włącznie. Ostatnim punktem wycieczki miał być czołg, jednak po dłuższych poszukiwaniach, odnaleźliśmy go w nienadającym się do zdjęć miejscu, czyli w stodole. Dziękuję Ani i Arkowi za dobrą zabawę i współpracę, a teraz zapraszam na kilka kadrów z naszej sesji!

a&a_p09 Czytaj dalej… »

lis 192014
 
m&b_p034

Z Moniką i Brahimem spotkaliśmy się już w ich reportażowym wpisie, dzisiaj przyszedł czas na plener! Z pogodą trafiliśmy perfekcyjnie, co było sporym wyzwaniem. Plan sesji z początku był dość krótki, jednak gdy Państwo Młodzi nabrali tempa, do głowy przychodziły coraz to nowe pomysły. Sesję wykonaliśmy w Zamościu, w niewielkim promieniu od zamojskiej Starówki. Okoliczne zakamarki, Rynek Wielki, podwórka oraz park. Międzyczasie był też przejazd bryczką i rozmowy o sesji w… Może nie będę zapeszać. Monice i Brahimowi dziękuję za współpracę, a teraz zapraszam na kilka klatek z naszego pleneru!

m&b_p031 Czytaj dalej… »

lis 182014
 
u&m_062

To był naprawdę wesoły dzień… Mowa oczywiście o TYM wielkim dniu Uli i Marcina. Reportaż rozpocząłem od miejscowości, której nazwy nie da się zapomnieć i do której lepiej znać drogę na pamięć. Mowa o Kiszkach, gdzie o zasięg sieci komórkowej wyjątkowo trudno. Spotkałem tam Marcinową ekipę, z Panem Młodym na czele. Dało się wyczuć lekki stresik, jednak Panowie odpowiednio dbali o kondycję Marcina. Kilka zdjęć z przygotowań i udałem się do domu Pani Młodej. Tutaj choć był zasięg, z trafieniem miałem większe problemy… Na szczęście udało się przybyć przed Panem Młodym i uchwycić przygotowania Uli. W domu było całkiem wesoło, im bliżej godziny „0” tym jakby weselej… Po błogosławieństwie udaliśmy się do kościoła, humor Państwa Młodych nie opuszczał. O uśmiechy nie musiałem nawet prosić… Moc życzeń i chwilę później pojechaliśmy na salę weselną w Wólce Ratajskiej. Po zdjęciu grupowym widać, że gości było… dużo. Zabawa zatem musiała być huczna! Powiem szczerze od tańców było naprawdę gęsto, a goście nie próżnowali od początku. Korzystając z bezchmurnej nocy, porwałem Ulę i Marcina na kilka zdjęć przy świetle księżyca. Dziękuję serdecznie całej weselnej ekipie oraz przede wszystkim Uli i Marcinowi, a teraz już zapraszam na krótką historię z tego dnia!

u&m_001 Czytaj dalej… »

lis 062014
 
d&k_118

W dzisiejszym ślubnym wpisie krótka historia Dagmary i Karola. Reportaż zaczęliśmy od ceremonii w kościele św. Michała Archanioła w Zamościu. Mszę uświetnił liczny chór, a cała uroczystość wyglądała naprawdę pięknie. Po życzeniach udaliśmy się na salę weselną, do Karczmy pod Lasem. Tam czekał już na nas zespół Texas, który tego wieczoru dbał o jak najlepszą zabawę. A trzeba przyznać, że goście bawili się w najlepsze… Wesele zalicza się do tych bardzo tanecznych i bardzo udanych, myślę, że każdy z uczestników może to potwierdzić. Były podrzuty, testowanie wytrzymałości garniturów, a nawet dość kontrowersyjny pokaz mody męskiej… Na koniec wesela, korzystając z czystego nieba i intensywnie świecącego księżyca zrobiliśmy kilka zdjęć nocnych. Dziękuję całej weselnej ekipie, gościom i Parze Młodej za ten wieczór! Teraz już zapraszam na reportaż Dagmary i Karola!

d&k_002 Czytaj dalej… »